Tata prowdził auto, mama pisała testamenty i wole...Nie rozumiem ich.Rozwodzą się, wysyłają mnie do Londynu, piszą gupie testamenty i wole. A ja...Ja płakałam, cierpiałam za ich dwójkę.
- Co do...?! - Krzyknął tata i... to działo się tak szybko! Ślizg, pisk opon i byliśmy pod wodą. Szybko odpiełam pasy i siłowałam się z klamką. Szarpałam ją. Wreszci drzwi się otworzyły. Płynęłam na powierzchnię. Byłam na lądzie. Wziełam wdechy. Spojrzałam na rodziców zpanikowana. Oni siedzieli odprężeni.
- Nie! - Krzyknęłam. Zaczęłam przeszukiwać kieszenie w poszukiwaniu telefonu. Na wyświetlaczu była wiadomość: Kochanie... Nie ratuj nas. Postanowiliśmy tak to zrobić... Lou nie długo przyjedzie po ciebie.
Płakałam. Specialnie się zabili...
- Nie! Proszę nie! - Krzyknęłam cała w łzach.
Potem przyjechał Lou...A dalej dowiedzie się w kolejnym rozdziale!
My life is a dream
czwartek, 27 grudnia 2012
poniedziałek, 24 grudnia 2012
Bohaterowie
Mam na imię Amira Bruks. Mam 17 lat. Kocham muzykę i taniec. Moi rodzice po latach miłości rozwiodą się niedługo. Zamieszkam u Lou, kolegi mojego taty. Kiedy byłam mnijsza Lou się ze mną bawił.

Louis William Tomlinson. Ma 21 lat. Lubi śpiewać i jeść marchewki. Gra w boyband`zie One Direction. Kocha mnie jak siostrę.
Oto One Direction! Od lewej widzimy: Harrego Style`sa, Niall`a Horan`a, Lou, Zayn`a Malik`a i Liam`a Payn`a. Są zwariowani i utalentowani. To naprawdę dobrzy przyjaciele.
Subskrybuj:
Posty (Atom)

